Russell Crowe, Rami Malek i Dariusz Wolski w thrillerze „Norymberga”. Twórcy o kulisach powstania filmu o procesie nazistowskich zbrodniarzy
3 minuty
07/11/2025

Już 28 listopada do kin wejdzie „Norymberga” – gęsty, psychologiczny thriller wyreżyserowany przez Jamesa Vanderbilta. To oparta na faktach historia procesu twórców III Rzeszy odpowiedzialnych za śmierć milionów niewinnych ofiar w trakcie II wojny światowej. Zdjęcia do tej superprodukcji zrealizował polski operator Dariusz Wolski, a w głównych bohaterów wcielili się zdobywcy Oscarów – Russell Crowe jako Hermann Göring i Rami Malek w roli psychiatry Douglasa Kelleya.
Dlaczego ten film musiał powstać?
– Moi dziadkowie walczyli w II wojnie światowej, a ja dorastałem, słysząc o niej jako o żywej historii (…) Dziś, kiedy rozmawiam o niej z moimi dziećmi, brzmi to dla nich jak opowieść o wojnie secesyjnej – czymś bardzo odległym. Dlatego poczułem, że muszę zrobić wszystko, aby te historie pozostały żywe – mówi James Vanderbilt, reżyser i autor scenariusza.
Kluczowe inspiracje
Vanderbilt pozbył się wątpliwości, że powinien się zająć tym tematem, gdy wpadła mu w ręce książka Jacka El-Haia zatytułowana „Norymberga. Naziści oczami psychiatry”. Zrozumiał wówczas, że to być może będzie film jego życia. Jednak w tamtym momencie jeszcze nie zdawał sobie sprawy z tego, co go czeka.
– Często pytają mnie, który scenariusz był najtrudniejszy do napisania, a ja zazwyczaj odpowiadam: ten, nad którym właśnie pracuję. Ale muszę przyznać, że Norymberga była wyjątkowo wymagająca, bo ta historia wciąż się rozrastała – nie kryje scenarzysta i reżyser „Norymbergi”.
Vanderbilt szybko zrozumiał, że złożoności tych wydarzeń nie da się oddać, skupiając się wyłącznie na psychologicznym pojedynku Kelleya z Göringiem. Czuł, że musi poszerzyć perspektywę i wpleść w opowieść inne kluczowe postaci, których decyzje i punkty widzenia ukształtowały bieg historii.
– Początkowo myślałem, że film może opowiadać o dwóch mężczyznach w jednej celi, bo już sama książka Jacka ma w sobie ogromną głębię. Ale kiedy przeczytałem książkę Douglasa Kelleya „22 Cells at Nuremberg” i przyjrzałem się jego obserwacjom dotyczącym badanych więźniów, zacząłem zgłębiać same procesy i perspektywa wciąż się poszerzała – opowiada James Vanderbilt.
W końcu jednak ukończył pracę nad scenariuszem. Gdy w końcu film dostał „zielone światło”, Vanderbilt musiał sprostać kolejnemu trudnemu wyzwaniu – zebrać obsadę i ekipę.
Kompletowanie rozpoczął od namówienia do współpracy polskiego operatora Dariusza Wolskiego, który ma na swoim koncie nie tylko nominację do Oscara za „Nowiny ze świata”, ale również był autorem zdjęć do tak popularnych i cenionych produkcji, jak np.: seria „Piraci z Karaibów”, „Napoleon”, Dom Gucci”, „Marsjanin”, czy „Alicja w Krainie Czarów”.
Dwa spotkania
– Po przeczytaniu scenariusza do „Norymbergi” doszedłem do wniosku, że jestem zainteresowany tym projektem. Następnie dwukrotnie spotkałem się z reżyserem Jamesem Vanderbiltem i doszliśmy do wniosku, że ten film koniecznie musimy zrobić razem (…) To dla mnie był bardzo ważny temat, ponieważ moi rodzice przeżyli II wojnę światową i o ich przeżyciach słyszałem wielokrotnie w dzieciństwie. Ciągle do tego powracano w rozmowach. Moja mama miała jedenaście lat, gdy trafiła do obozu w Brannie (…) Co więcej, także dalsza rodzina, znajomi, sąsiedzi w taki czy inny sposób byli dotknięci tragicznymi wydarzeniami, do których doszło w trakcie II wojny światowej. Nie mogłem się w ten projekt nie zaangażować – zwierza się Dariusz Wolski.

– Tak się złożyło, że mogliśmy z Jamesem spędzić trochę czasu, rozmawiając o różnych aspektach filmu. Mieliśmy do siebie duży szacunek, ale łączyła nas także ciekawość. To film, w którym jest dużo dialogów, ale James zawsze opowiada także językiem wizualnym. Ciągle szukał nowych sposobów, by podejść do tematu i uniknąć banału typowego kina wojennego – dodaje polski operator filmowy.
Wolski trafił do ekipy „Norymbergii” na długo zanim została skompletowana obsada filmu. Na kogo postawiono?
Największe gwiazdy
Twórcy nie mieli wątpliwości, że nazistowskiego zbrodniarza Hermanna Göringa powinien zagrać Russell Crowe.
– Od początku wiedziałem, że to musi być ktoś ujmujący, zarówno dla widzów, jak i dla Kelleya, bo w świecie naszego filmu Göring sam jest jak gwiazda. Słynny, rozpoznawalny na całym świecie. George Freeman, ówczesny agent Russella, a dziś jego menedżer, przeczytał scenariusz, zachwycił się i zapytał, czy może przesłać go Russellowi. On przeczytał i po prostu powiedział „tak” – uzasadnia wybór reżyser.
Dlaczego Crowe zgodził się bez wahania?
– James promieniuje radością i pasją do tego, co robi, a jednocześnie potrafi przewodzić i trzymać wszystko i wszystkich w ryzach. To mnie przekonało – mówi zdobywca Oscara za główną rolę w „Gladiatorze”.
Jego filmowego oponenta, czyli Douglasa Kelleya, zagrał Rami Malek, również zdobywca Oscara za rolę pierwszoplanową w „Bohemian Rapsody”.
– Rami Malek sam przeczytał scenariusz, my mu go nawet nie wysyłaliśmy (…) Potem dał swoim agentom jasno do zrozumienia, że chce czytać wszystko, co wydaje się ciekawe, nawet jeśli nie towarzyszy temu formalna oferta. Gwiazdy jego formatu zazwyczaj nie sięgają po scenariusze bez oficjalnej propozycji, zwłaszcza aktorzy z Oscarem. A jednak sam do nas zadzwonił i chciał się spotkać. Od pierwszej rozmowy było jasne, że Rami wejdzie w tę rolę całym sobą – opowiada Vanderbilt.

– Czytając ten scenariusz, miałem dokładnie takie odczucie, jakie – mam nadzieję – będą mieli widzowie po wyjściu z kina: jak to możliwe, że o tym nie wiedziałem? To wyjątkowa perspektywa na jeden z najbardziej niebezpiecznych momentów w dziejach. Szokująca, a przy tym napisana z niezwykłą równowagą i precyzją. Pomyślałem: jak mogę stać się częścią tego projektu? – dodaje Malek.
Potem dołączali pozostali odtwórcy głównych i drugoplanowych ról. Gdy powstała już „Norymberga”, którą głównie realizowano w Budapeszcie, Vanderbilt nie miał wątpliwości, że ten film powinno obejrzeć jak najwięcej osób na całym świecie:
– Bardzo zależało mi na tym, żeby film miał charakter ponadczasowy, bardziej niż inne produkcje dotykające tego tematu (…) Powodem, dla którego Holocaust trzeba pamiętać, jest ten prosty fakt, że może wydarzyć się ponownie. Jedyny sposób, by temu zapobiec, to pamiętać. Bo największym niebezpieczeństwem jest zapomnienie lekcji wyniesionych z tamtej epoki…
Premiera kinowa „Norymbergi" już 28 listopada.
O FILMIE:
Jest rok 1945. Cały świat żyje rozpoczynającym się w niemieckiej Norymberdze procesem nazistowskich zbrodniarzy wojennych. Prokurator Robert H. Jackson, który jest głównym oskarżycielem z ramienia Stanów Zjednoczonych ma świadomość jak trudnego podjął się zadania. Wie, że główny oskarżony Hermann Göring jest człowiekiem nie tylko bezlitosnym, ale także błyskotliwie inteligentnym, więc uzyskanie jego obciążających zeznań to zadanie ekstremalnie trudne.
Młody psychiatra Douglas Kelley otrzymuje więc misję zbliżenia się do Göringa, nawiązania z nim relacji i uzyskania od niego informacji, które będą miały kluczowy wpływ na wynik procesu. Kelley nie zdaje sobie w pełni sprawy jak trudnego podejmuje się zdania. Jego pacjent to cyniczny manipulator, a jednocześnie człowiek do szpiku kości zły i gotowy na wszystko, by chronić własną skórę.
Reżyseria: James Vanderbilt („Niewygodna prawda”).
Obsada: Russell Crowe („Gladiator” – OSCAR®, „Piękny umysł”, „Les Miserables: Nędznicy”, „Informator”, „Pan i władca: Na krańcu świata”, „Robin Hood”, „Dowód życia”, „Noe: Wybrany przez Boga”, „Na cały głos” – serial), Rami Malek („Bohemian Rhapsody” – OSCAR®, „Amator”, „Oppenheimer”, „Nie czas umierać”, „Papillon. Motylek”, „Mr. Robot” – serial, „Need for Speed”), Michael Shannon („Zwierzęta nocy”, „Droga do szczęścia, „Kształt wody”, „Bullet Train”, „Na noże”, „8 mila”, „Vanilla Sky”, „Pearl Harbor”), Leo Woodall („Bridget Jones: Szalejąc za facetem”, „Biały Lotos” – serial, „Jeden dzień” – serial), Richard E. Grant („Gosford Park”, „Saltburn”, „Logan: Wolverine”, „Bodyguard Zawodowiec”, „Jackie”, „Gra o tron” – serial, „Downton Abbey” – serial).
Dystrybucja w Polsce: Monolith Films.
Masz więcej pytań?
Napisz do nas — chętnie pomożemy i odpowiemy na pytania dotyczące filmu, współpracy lub materiałów prasowych.
Przejdź do kontaktu



