Jan Komasa i Piotr Sobociński jr. o kulisach realizacji „Rocznicy” z Diane Lane i Kylem Chandlerem. Oryginalne pomysły i casting – to film na sterydach
3 minuty
20/11/2025

Już 21 listopada do kin wchodzi „Rocznica”, amerykański debiut Jana Komasy – reżysera takich hitów, jak nominowane do Oscara „Boże Ciało”, Sala samobójców”, czy Miasto 44”. Zdjęcia do tego elektryzującego thrillera o rodzinie poddanej dramatycznej próbie, zrealizował polski operator Piotr Sobociński jr., który z kolei ma na swoim koncie realizacje, m.in. „Drogówki”, „Bogów”, „Najlepszego”, czy „Pojedynku”.
– Choć może zabrzmi to niewiarygodnie, to w początkowych założeniach „Rocznica” miała być kontynuacją mojego poprzedniego filmu, czyli „Sali samobójców. Hejter”. Wiedziałem, że praca nad tą produkcją to będzie ogromne wyzwanie. Dla mnie i dla całej ekipy (…) Poza tym zawsze chciałem nakręcić film rozgrywający się na przestrzeni pięciu, sześciu, może siedmiu lat i pokazać ewolucję życia i relacji międzyludzkich – mówi Komasa, reżyser „Rocznicy”.

A Sobociński jr. dodaje: – To był film na sterydach, ale wszystko szło „pod linijkę”. Nie mogliśmy za bardzo pozwolić sobie na różne wariacje i eksperymenty.
Jakimi jeszcze ciekawostkami podzielili się polscy twórcy „Rocznicy”, która jest pełną napięcia opowieścią o miłości, zdradzie i uwodzicielskiej sile idei potrafiącej zniszczyć nawet najbliższe relacje, a przyjaciół zamienić we wrogów?
Dwa różne początki
Chociaż Jan Komasa nie napisał scenariusza „Rocznicy”, to od niego wyszedł pomysł. Ostatecznie zajęła się nim Lori Rosene-Gambino, scenarzystka i producentka wykonawcza, znana z tworzenia wyrazistych postaci, podejmowania odważnych tematów i pisania wielowarstwowych narracji poruszających kwestie społeczne i polityczne. Ukazuje losy rodziny Taylorów na przestrzeni sześciu lat – od 25. rocznicy ślubu rodziców do 30.
– Długo pracowaliśmy z Lori, żeby „Rocznica” wyglądała tak, jak finalnie. Mogę zdradzić, że scenariusz w tej ostatecznej postaci mieliśmy gotowy tuż po wybuchu pandemii koronawirusa, w 2020 roku. Już wówczas mogliśmy zacząć nad nim pracować (…) W wersji Lori, na którą się zdecydowaliśmy, najmłodszy syn przyprowadza na uroczystość narzeczoną, a ja proponowałem, by to najstarsza córka pochwaliła się rodzicom narzeczonym. Jestem przekonany, że ta zmiana koncepcyjna jest ciekawsza dla widza – ujawnia ze śmiechem Komasa.

Zarówno Komasa jak i Rosene-Gambino byli zgodni, co do pierwszoplanowej obsady „Rocznicy”. Warto wspomnieć, że aktorów nie zwerbowano do filmu drogą klasycznego castingu. Jak?
Nietypowa selekcja
– Casting wyglądał dość niestandardowo. Najpierw obdzwoniliśmy agentów, którzy opiekują się kilkoma setkami najpopularniejszych i najzdolniejszych gwiazd, a potem wysłaliśmy im scenariusze do przeczytania. Następnie w odpowiedzi otrzymaliśmy listy aktorów, którzy potencjalnie są zainteresowani zagraniem konkretnych postaci w „Rocznicy” (…) Pochwalę się, że któregoś dnia jeden z agentów przesłał nam maila o krótkiej, ale konkretnej treści: „Diane Lane chce zagrać Ellen. Co wy na to?”. Aż ugięły się pode mną kolana. Zrozumiałem, że główną rolę mamy już obsadzoną (śmiech) Potem kolejne osoby płynnie wskakiwały nam do filmu. I muszę się pochwalić, że ostatecznie udało nam się zgromadzić aż osiem osób, które w przeszłości zagrały już pierwszoplanowe role. Zatem zgromadziliśmy na planie prawdziwą aktorską elitę – opowiada Jan Komasa, reżyser „Rocznicy”.
A potem przyszła pora na skompletowanie ekipy, która podjęłaby się tego trudnego, filmowego zadania. Wybór operatora dla polskiego reżysera był oczywisty – za kamerą stanął Piotr Sobociński jr.
Przyjaciele z liceum
– Nie wyobrażałem sobie innego operatora niż Piotrek. Nie dość, że znamy się prywatnie od wielu lat, to jeszcze jest on fantastycznie utalentowany i inteligentny. Wiedziałem też, że fantastycznie sobie z tym zadaniem poradzi – przyznaje Komasa.
A Piotr Sobociński jr. dodaje: – Jasiek, z którym znam się od czasów licealnych, zaprosił mnie do tego projektu. Gdy zapoznałem się ze scenariuszem, dotarło do mnie, że chcę nakręcić z nim ten film. Zwłaszcza że dobrze nam się pracowało kilka lat temu przy realizacji filmu „Boże Ciało”. Oczywiście formalnie, zanim zameldowałem się na planie zdjęciowym, musiałem przejść casting u producentów. Po nim oficjalnie przyjęto mnie do ekipy.
W końcu wszyscy twórcy spotkali się na planie zdjęciowym. Nie w Stanach Zjednoczonych, jak pierwotnie planowano, ale w… Dublinie, w Irlandii.
I to nie była jedyna niespodzianka!
– To produkcja, która od początku była realizowana z przygodami. Nie dość, że wbiliśmy się z terminami zdjęć w strajk scenarzystów (rozpoczął się 2 maja 2023 roku, a zakończył 25 września, po 148 dniach – przyp. aut.), to jeszcze zdjęcia kręciliśmy w irlandzkim Dublinie, zamiast w Stanach Zjednoczonych. Odpadło nam wiele scen plenerowych, musieliśmy też cześć scen przepisać na nowo – twierdzi Piotr Sobociński jr.

Dla kogo jest „Rocznica”?
Film powstał, można go obejrzeć w kinach od 21 listopada. Kogo obaj polscy twórcy na niego zapraszają?
– To film dla wszystkich, którzy się jeszcze wahają i zastanawiają, czy warto walczyć o swoich bliskich, mimo różnic poglądów, podejścia do życia, etc. Dla tych, którzy chcą sobie pewne ważne rzeczy i osoby odpuścić. Ten film jest o tym, że zawsze warto walczyć – mówi Komasa.
I dodaje: – W branży panuje niedowierzanie, że filmy takie jak ten mogą nadal powstawać, a ja jestem szczęśliwcem, któremu dane było jeden z nich nakręcić. Przenikający nasz film klimat rodem z Orwellowskiego Roku 1984 nadaje Rocznicy dystopijny ton i prowadzi do uniwersalnego przesłania o nieustannie zmieniającej się naturze rzeczywistości, w której jedyną stałą jest miłość.
A Sobociński jr. uzupełnia: – To film wielowymiarowy. Złożony i zaskakujący. Zaprosiłbym na niego każdą osobę, która w przeszłości nie zgadzała się w czymś z kimś ze swojej rodziny. Dla tych, dla których rodzina jest najważniejsza, choć zdarzają się i kłótnie, i radości, i różnice zdań, emocji, to powinni na niego pójść do kina. Oni na pewno znajdą coś w „Rocznicy” dla siebie. To po prostu bardzo uniwersalna historia.
Zapraszamy do kin na „Rocznicę” już od 21 listopada.
O FILMIE:
Gdy pewnego pięknego popołudnia podczas przyjęcia z okazji 25-tej rocznicy ślubu syn Ellen i Paula przedstawia im swoją nową dziewczynę, nikt nie podejrzewa, że to początek końca tej szczęśliwej rodziny. Owa nowa narzeczona to Liz, dawna studentka Ellen, wydalona przed laty z uczelni za radykalne poglądy. Pod uroczą powierzchownością skrywa wielkie ambicje, ale żadnych skrupułów.
Z każdą kolejną rocznicą wpływ Liz na rodzinę staje się coraz większy i coraz bardziej destrukcyjny, a wylansowana przez nią nowa ideologia nazywana „Zmianą” zdobywa coraz szerszy rozgłos. Skrywane dotąd rodzinne konflikty nabierają nowej mocy, podczas gdy kraj staje nad krawędzią przepaści.
Reżyseria: Jan Komasa („Boże Ciało”, „Miasto 44”, „Sala samobójców”, „Sala samobójców. Hejter”).
Obsada: Diane Lane („Pod słońcem Toskanii”, „Niewierna”, „Człowiek ze stali”, „Gniew oceanu”, „Chaplin”, „Cotton Club”, „House of Cards” – serial, „Tully”), Kyle Chandler („King Kong”, „Operacja Argo”, „Manchester by the Sea”, „Super 8”, „Pierwszy człowiek”), Phoebe Dynevor („Bridgertonowie” – serial, „Fair Play”, „Klucz do przeszłości”), Dylan O’Brien („Więzień labiryntu”, „American Assassin”, „Żywioł. Deepwater Horizon”, „Stażyści”, „Teen Wolf: Nastoletni wilkołak” - serial), Zoey Deutch („Przysięgły nr 2”, „Nie w porządku”, „Richard mówi do widzenia”, „Co ty wiesz o swoim dziadku”, „Dlaczego on?”), Daryl McCormack („Powodzenia, Leo Grande”, „Twisters”, „Koło czasu” - serial, „Peaky Blinders” – serial, „Wikingowie” – serial).
Tytuł oryginalny: „Anniversary”.
Gatunek: thriller.
Produkcja: USA 2025.
Dystrybucja w Polsce: Monolith Films.
Masz więcej pytań?
Napisz do nas — chętnie pomożemy i odpowiemy na pytania dotyczące filmu, współpracy lub materiałów prasowych.
Przejdź do kontaktu



