Agnieszka Grochowska o bohaterce, ciekawostkach z planu „Brata” i o filmowych synach. „Oni są fenomenalni” – mówi. Film w kinach od 5 grudnia
3 minuty
02/12/2025

Już za kilka dni na dużym ekranie będziemy mieli okazję zobaczyć „Brata” Macieja Sobieszczańskiego. To poruszająca, brutalnie prawdziwa, lecz niepozbawiona czułości historia walki o marzenia, rodzinę i miłość, w której główną rolę powierzono Agnieszce Grochowskiej, a jej synów – Dawida i Michała – zagrali Filip Wiłkomirski i Tytus Szymczuk.
– To matka jest centralną figurą „Brata”. Próbuje samotnie wychowywać dorastających synów i ocalić rodzinę. Nie ma łatwego zadania, bo mąż (Jacek Braciak) – zamiast ją wspierać – siedzi w więzieniu, a jej związek z Konradem (Julian Świeżewski) stanowi zagrożenie dla dotychczasowego status quo rodziny – opowiada reżyser.
Zobacz plakat:

„Brat” to opowieść o kruchej kobiecie, która musi znaleźć w sobie siłę, by przeprowadzić synów przez trudny czas dojrzewania bez ojca, ocalić ich niewinność i dać sobie szansę na osobiste szczęście.
– Agnieszka walczy o swoje życie, ale jednocześnie jest osobą, która bardzo się boi. Stara się uporać ze swoimi uczuciami. Przeczuwa, że jest w przededniu ważnej zmiany, której sama potrzebuje. Trochę nie do końca jest jednak w stanie wziąć odpowiedzialność za swoje życie – mówi Agnieszka Grochowska, czyli Agnieszka, mama Dawida i Michała.
Najnowszy film Macieja Sobieszczańskiego to też historia o rodzinie wystawionej na próbę w świecie przemocy, niespełnionych ambicji i narastającego chaosu, któremu próbuje się przeciwstawić główna bohaterka.
Kim jest Agnieszka?
Agnieszka to kobieta samotna od zawsze, kiedy skończyła osiemnaście lat wyszła za mąż i zaszła w ciążę. Próbowała zbudować szczęśliwy związek, ale jej złudzenia szybko prysły, gdy jej mąż, wybierając drogę na skróty, związał się z lokalną szajką złodziei. Kiedy kilka lat później wylądował na pięć lat w więzieniu, początkowo odetchnęła z ulgą.
Z czasem jednak poczuła się jeszcze bardziej kontrolowana niż przedtem. Ostatecznie czarę goryczy przelał dodatkowy wyrok dla męża, który za pobicie współwięźnia, został skazany na kolejne dwa lata. Agnieszka postanawia za wszelką cenę chronić synów przed zgubnym światem ich ojca, zerwać z przeszłością, rozwieść się z mężem. Dla niej przyszłość chłopców jest jej życiowym priorytetem.

Debiutanci jak zawodowcy
– Bardzo chciałam pracować z Maćkiem (Sobieszczańskim – przyp. aut.), który jest niezwykle inspirującą osobą i twórcą. Myślącym bardzo głęboko o samych postaciach, ale i problemach, zagadnieniach, które ich dotyczą – zauważa aktorka.
– Bardzo podobało mi się, jak po partnersku traktował moich filmowych synów, którzy nie dość, że są debiutantami, to jeszcze bardzo młodymi ludźmi. Wspaniale z nimi rozmawiał – bardzo cierpliwie o scenach, które mieli zagrać. Tak, by je zrozumieli. Traktował ich na równi z nami – profesjonalnymi i doświadczonymi aktorami. I tym też mnie ujął – opowiada Agnieszka Grochowska.
Gotowi do ciężkiej pracy
– Filip i Tytus byli absolutnie fenomenalni. To wspaniali chłopcy, którzy na co dzień trenują judo. Są młodymi ludźmi, którzy się nie poddają, którzy są psychicznie i fizycznie bardzo mocni (…) Nie dość, że to była dla mnie ogromna przyjemność grać z tymi młodymi chłopcami w filmie, to dla mnie byli sami w sobie potężną inspiracją. Naprawdę, nie spodziewałam się, że można spotkać kogoś takiego! A przecież to są jeszcze dzieci. I chciałabym, żeby było jasne, że oni nie są „starzy malutcy”. To nie to! Oni są po prostu bardzo zbudowani charakterologicznie. Podejrzewam, że wiele zawdzięczają sportowi, który uprawiają. Że właśnie tacy są – cierpliwi, powtarzalni, gotowi do ciężkiej pracy. Mają dostęp do własnych emocji, są empatyczni i niesamowici. Cieszę się, że ich spotkałam – dodaje filmowa Agnieszka.
A jak Filip i Tytus wspominają grę u boku Agnieszki Grochowskiej?
Same komplementy
– Granie w filmie synów tak wybitnej aktorki jak Agnieszka Grochowska, to naprawdę coś wspaniałego. A to, że ona tak bardzo nas komplementuje na każdym kroku, to jest podwójną wartością – mówią Filip Wiłkomirski i Tytus Szymczuk.
– Choć w filmie gramy braci, to nimi nie jesteśmy. Gramy też judoków i to akurat prawda, bo rzeczywiście od lat uprawiamy ten sport i bardzo go kochamy. Dzięki naszej dyscyplinie w ogóle trafiliśmy na casting, a potem do filmu – dodają młodzi aktorzy.

Czy wchodząc na plan czuli tremę?
– Pierwszego dnia wchodząc na plan nie byliśmy wcale zestresowani, ale jak zobaczyliśmy te kamery, tą liczącą z 50 osób ekipę filmową, to się przeraziliśmy. Ale po 2-3 scenach jakoś poszło (…) Poza tym wiedzieliśmy, że na reżysera i na innych aktorów zawsze mogliśmy liczyć i pytać ich, jak nie wiedzieliśmy, jak coś zagrać albo jak się zachować w niektórych scenach. Oni zawsze mieli dla nas czas (…) Nie zostawiamy judo, ale kto wie, może w przyszłości zostaniemy aktorami? Dla nas to nie jest zamknięty rozdział w życiu – dodają zgodnym chórem Filip i Tytus.
Krótko o Filipie i Tytusie
Na zakończenie dodajmy, że Filip Wiłkomirski (Dawid) i Tytus Szymczuk (Michał) to utalentowani młodzi zawodnicy judo.
Tytus pierwsze doświadczenia na macie zdobywał już od trzeciego roku życia, wygrywając liczne medale, a obecnie odnosi pierwsze sukcesy na międzynarodowych zawodach i campach.
Z kolei Filip jest jednym z najzdolniejszych zawodników judo w swojej kategorii wiekowej, wielokrotnie triumfował na prestiżowych międzynarodowych zawodach w kraju i za granicą. Wśród rówieśników wyróżnia się nie tylko wyjątkowo bogatym wachlarzem opanowanych technik, ale przede wszystkim dojrzałością sportową i inteligencją na macie.
Przypominamy, że „Brat” wchodzi do kin już 5 grudnia.
O FILMIE:
Głównym bohaterem „Brata” jest 14-letni Dawid (Filip Wiłkomirski), który mógłby zostać mistrzem judo, gdyby nie jego wybuchowy temperament i agresja, które trudno mu kontrolować. To jedyne dziedzictwo, jakie ma po swoim brutalnym ojcu (Jacek Braciak), który odsiaduje wyrok w więzieniu.
Dawid stara się spełnić oczekiwania matki (Agnieszka Grochowska), jednocześnie opiekując się swoim 9-letnim bratem Michałem (Tytus Szymczuk). Dostaje szansę, by odmienić swoje życie, kiedy zostaje zaproszony na ważny turniej judo w Gdańsku.
Ale czy ma w sobie to, czego trzeba, aby wykorzystać tę jedyną w życiu okazję?
Reżyseria: Maciej Sobieszczański („Performer”, „Zgoda”).
Scenariusz: Maciej Sobieszczański, Grzegorz Puda.
Obsada: Agnieszka Grochowska („Król dopalaczy”, „Akademia Pana Kleksa”, „Kos”, „Dzień Matki”, „Wałęsa. Człowiek z nadziei”, „W ciemności”, „Bez wstydu”), Julian Świeżewski („Biała odwaga”, „25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy”, „Filip”, „Sweat”, „Wołyń” „Rojst” – serial), Tomasz Schuchardt („Doppelgänger. Sobowtór”, „Wielka woda” – serial, „Chrzciny”, „Ach śpij kochanie”, „Bodo”, „Jesteś Bogiem”), Jacek Braciak („Kos”, „Różyczka 2”, „Córka trenera”, „Kler”, „Wołyń”, „Sprawiedliwy”), Filip Wiłkomirski, Tytus Szymczuk.
„Brat" powstał przy wsparciu Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, Warszawskiego i Mazowieckiego Funduszu Filmowego, Gdańskiego Funduszu Filmowego, Wytwórni Filmów Dokumentalnych i Fabularnych oraz studia postprodukcyjnego Orka.
Partnerem filmu jest Miasto Żyrardów.
Dystrybucja: Monolith Films.

Masz więcej pytań?
Napisz do nas — chętnie pomożemy i odpowiemy na pytania dotyczące filmu, współpracy lub materiałów prasowych.
Przejdź do kontaktu



